Autorem tekstu jest Jarek Badowski, Dyrektor Zarządzający w Biurze Rachunkowym BD Partner.

Ten wpis jest ostatnim z serii wpisów na temat VATu w dietetyce. Jeśli jeszcze ich nie widziałeś, zajrzyj do wpisów nt. zwolnienia z VAT usług dietetycznych jako usługi medyczne oraz tekstu na temat zwolnienia w przypadku usług on-line i sporządzania indywidualnych interpretacji.

Zwolnienie do 200 tys. zł

Czy jeśli nasze usługi nie kwalifikują się do zwolnienia przedmiotowego z VAT, czyli nie świadczymy usług medycznych (opisanych w art. 43 ust. 1 pkt 13), to czy mimo to możemy nie naliczać podatku VAT do naszej sprzedaży?

Okazuje się, że jest na to szansa. Istnieje coś takiego jak zwolnienie podmiotowe z VAT (art. 113 ust. 1), które pozwala podatnikom, u których wartość sprzedaży (przychodu) nie przekracza 200 tys. zł w skali roku, nie rejestrować się do VAT i tym samym nie doliczać go do sprzedaży. Wiele jednoosobowych działalności gospodarczych nigdy nie osiąga tego limitu, dzięki czemu nie muszą odprowadzać podatku VAT. To bardzo wygodne rozwiązanie i szczególnie opłacalne w sytuacji, kiedy gro klientów stanowią osoby prywatne. Jest to więc bardzo kusząca opcja dla osób zajmujących się dietetyką.

Uwaga! Pojęcie „w skali roku” odnoszące się do kwoty 200 tys. zł wartości sprzedaży oznacza, że jeżeli przedsiębiorca rozpoczął działalność w trakcie roku, to przysługuje mu jedynie część tej kwoty, obliczona proporcjonalnie do liczby dni pozostałych do 31 grudnia. Np. limit dla osoby rozpoczynającej działalność 1 sierpnia 2020 roku wynosi 83.607 zł (153 dni do końca roku). Warto też zaznaczyć, że kwota ta jest kwotą przychodu, a nie dochodu.

Haczyk

Niestety istnieje szereg rodzajów towarów oraz usług, przy których nie można zastosować wspomnianego zwolnienia. Wymienioną usługą, która w przypadku dietetyków może okazać się kluczową, jest usługa w zakresie doradztwa. Art. 113 ust. 13 pkt 2 lit. b) wskazuje, że zwolnienia podmiotowego nie stosuje się do podatników świadczących usługi w zakresie doradztwa (z drobnymi wyjątkami, nie dotyczącymi dietetyków). Oznacza to, że już przed dokonaniem choć jednej takiej sprzedaży należy zarejestrować się jako czynny podatnik VAT i doliczać ten podatek do transakcji.

Czy usługi dietetyków są usługami doradztwa według ustawy o VAT?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, należałoby zajrzeć do definicji usług doradczych w ustawie. Nie byłoby to trudne, gdyby nie fakt, że takiego objaśnienia na próżno tam szukać. Zatem jeżeli ustawodawca nie wprowadza legalnej definicji jakiegoś pojęcia, to należy odwołać się do znaczenia językowego. Zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego PWN, „doradzić – doradzać” oznacza udzielić porady, wskazać sposób postępowania w jakiejś sprawie. Natomiast „doradztwo” to, wg powyższego słownika, udzielanie fachowych porad. W potocznym rozumieniu termin „doradztwo” obejmuje szereg usług doradczych, tj.: podatkowe, prawne, finansowe. Doradztwo jest zatem udzielaniem fachowych zaleceń, porad, zwłaszcza ekonomicznych. Użyty w ustawie o podatku od towarów i usług termin „usługi w zakresie doradztwa” należy rozumieć w związku z tym szeroko. W taki też sposób organy podatkowe podchodzą do tej kwestii przy wydawaniu interpretacji i pism.

Zatem jeżeli dietetyk kwalifikuje swoje usługi jako doradztwo, to traci możliwość skorzystania ze zwolnienia podmiotowego do 200 tys. zł i powinien (o ile usługi te nie są usługami medycznymi), zarejestrować się jako czynny podatnik VAT jeszcze przed dokonaniem pierwszej sprzedaży.

Jednak, jak widać, kwestia odpowiedniego zakwalifikowania sprzedaży nie jest w pełni oczywista, ponieważ granica między usługami uznawanymi za doradztwo, a tymi, które doradztwem nie są, jest nieostra i subiektywna. Pomimo starań nie udało mi się znaleźć żadnej interpretacji organu podatkowego, która jasno klasyfikowałaby usługi świadczone przez dietetyków w kwestii uznania ich za doradztwo. Natomiast nie oznacza to, że wszystkie usługi dietetyczne powinny być tak klasyfikowane.

Z wyjaśnień udzielanych przez organy podatkowe wynika, iż nie są usługami w zakresie doradztwa, między innymi usługi szkoleniowe (np. interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 28.02.2012 r., ILPP2/443-1596/11-6/EN) czy niektóre usługi trenerów sportowych (np. interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 18.05.2015 r., IBPP1/4512-106/15/DK). Jednak każdy przypadek powinno się analizować osobno, ponieważ niemal wszystkie usługi, w których jedna strona za wynagrodzenie przekazuje swoją wiedzę drugiej w jej indywidualnej sprawie, zawierają w sobie cząstkę doradztwa, co w konsekwencji może zostać poddane ocenie przez organ podatkowy podczas kontroli.

W mojej opinii, aby pomóc sobie dokonać klasyfikacji pod względem doradztwa, należałoby rozbić usługi dietetyczne na dwie podstawowe kategorie: układanie diet i szkolenia i konsultacje „jeden na jeden”.

W ten sposób, dietetyk sprzedający gotowe plany żywieniowe miałby możliwość stosowania zwolnienia do 200 tys. zł, nawet jeżeli jako usługę poboczną będzie dokonywał korekt tego planu po zgłoszeniu uwag klienta lub udzielał wyjaśnień dotyczących konkretnych posiłków lub produktów. To samo dotyczy prowadzenia szkoleń, które mają formę edukacyjną dla ogółu zainteresowanych osób i nie polegają na doradzaniu w indywidualnych problemach.

Natomiast usługi polegające na konsultacjach, czyli spotykaniu się (osobiście bądź wirtualnie) z konkretnymi klientami i na podstawie udzielonych przez nich opisu sytuacji udzielaniu im porad lub wskazywaniu sposobu postępowania, będą podlegały pod usługi w zakresie doradztwa i tym samym wykluczały możliwość zastosowania zwolnienia podmiotowego z VAT.

Dużym utrudnieniem w ewentualnej wymianie argumentów z urzędem skarbowym może być również sama nazwa firmy lub świadczonej usługi. Jeżeli przedsiębiorstwo dietetyka reklamuje się jako „poradnia dietetyczna”, „doradztwo dietetyczne” bądź w jego cenniku znajdują się pozycje zawierające słowa porada, konsultacja itp., to istnieją duże szanse, że organ podatkowy będzie próbował wykazać, że świadczone były usługi doradcze.

Podsumowanie

Jak widać często stosowne zwolnienie może być w przypadku dietetyków problematyczne i narażać na konsekwencje prawo-skarbowe. Dlatego bardziej zasadne wydaje się klasyfikowanie usług jako usług medycznych, ewentualnie szkoleniowych. Aby uzyskać maksymalną pewność co do możliwości zastosowania zwolnienia w konkretnym przypadku, najlepiej zwrócić się z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej do Krajowej Informacji Skarbowej.

Autorem tekstu jest Jarek Badowski, Dyrektor Zarządzający w Biurze Rachunkowym BD Partner. BD Partner obsługuje mnie księgowo i z czystym sumieniem polecam ich usługi, szczególnie firmom z branży dietetyczno-fitnessowej, którą to biuro dobrze rozumie. Jeśli jesteście zainteresowani, to proponuję kontaktować się przez mail: jaroslaw.badowski[at]bdpartner.pl

Artykuł ma charakter jedynie informacyjny i nie stanowi porady ani opinii podatkowej czy prawnej w rozumieniu art. 2 ust. 1 i art. 31 ustawy o doradztwie podatkowym (Dz. U. z 1996 r. Nr 102, poz. 475, ze zm.).

Wybrałem posty, które mogą Ci się spodobać

Czy konsultacje dietetyczne on-line są zwolnione z VAT?

Usługi dietetyczne a VAT w pigułce

Zasada 80/20 czyli jak jeść słodycze na diecie