Autorem tekstu jest Jarek Badowski, Dyrektor Zarządzający w Biurze Rachunkowym BD Partner.

Ten wpis jest drugim w serii wpisów o VAT w dietetyce. Jeśli jeszcze nie widziałeś poprzedniego wpisu, to przed przeczytaniem tego, zajrzyj tutaj.

Skoro wiemy już, że najważniejszy w usługach dietetycznych jest fakt, kto je świadczy oraz w jakim celu, to reszta powinna pozostać bez znaczenia. Szczególnie jeśli chodzi o sam sposób świadczenia tych usług, w tym przypadku stacjonarnie lub on-line. Odpowiadając klasykiem – nic bardziej mylnego.

Skąd czerpać wiedzę o prawie podatkowym?

Zanim jednak przejdę dalej, chciałbym wyjaśnić, jak w ogóle przedsiębiorcy dowiadują się od organów podatkowych, jakie podatki oraz w jakiej wysokości muszą odprowadzać, kiedy mają co do tego wątpliwości. Możemy wczytywać się bezpośrednio w ustawy, ale jest to bardzo trudne dla osoby nieposiadającej doświadczenia i wiedzy, a w wielu przypadkach nawet specjalistów pozostawiają one z wątpliwościami. Dlatego przedsiębiorcy często korzystają ze stron internetowych poświęconych sprawom księgowo-podatkowym. Szczególnie dobrze sprawdza się to w przypadkach popularnych zagadnień, o ile dana strona jest aktualna i prowadzona rzetelnie. Ostatecznie możemy się też dowiedzieć, jaka jest interpretacja urzędu skarbowego w czasie kontroli skarbowej, jednak nie jest to coś, czego chcemy doświadczyć, jeśli interpretacja nie jest dla nas korzystna.

Zapytaj w urzędzie!

Inną możliwością jest bezpośredni kontakt z Krajową Informacją Skarbową. Jednostka ta powstała, aby zapewnić jednolitą informację podatkową. Można to zrobić mailowo lub telefonicznie. Obie te formy wymagają jednak od przedsiębiorcy dużych pokładów cierpliwości. Dodzwonienie się na infolinię KIS’u często wymaga poświęcenia kilkudziesięciu minut.

Plusem jest to, że dostępni tam eksperci są zazwyczaj biegli w przepisach oraz mają możliwość sprawdzenia dla nas odpowiednich artykułów. Uzyskiwanie porad tą drogą ma dwa poważne minusy: Konsultant nie może wykroczyć poza przytaczanie odpowiednich przepisów. Zatem nie udzieli nam personalnej porady albo interpretacji indywidualnego przypadku. Informacja uzyskana w KIS nie chroni nas w żaden sposób. W przypadku kontroli powoływanie się na „panią z infolinii” na niewiele się zda, jeżeli naczelnik urzędu skarbowego będzie miał inne zdanie w danym temacie.

Indywidulana interpretacja

Najbardziej pracochłonną, ale za to dającą największą pewność i ochronę jest uzyskanie interpretacji indywidualnej przepisów prawa podatkowego od Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. Samo napisanie wniosku, a następnie oczekiwanie na odpowiedź pochłania sporo czasu, ale z takim „papierem” mamy pewność, że stosując tę interpretację, będziemy mogli zawsze się na nią powołać podczas postępowania podatkowego.

Co więcej, interpretacje indywidualne są upubliczniane (po usunięciu danych osobowych), dlatego często przedsiębiorcy mają możliwość szukania podobnych przypadków i sprawdzania, co na dany temat uważa Dyrektor KIS’u. Należy jednak mieć na uwadze, że interpretacje te, jak sama nazwa wskazuje, są indywidualne. Zatem nie chronią nikogo innego niż wnioskodawca. Warto w takim przypadku napisać własny wniosek, w którym powołamy się na wydane już interpretacje w identycznych lub bardzo podobnych przypadkach. W takiej sytuacji nie pozostawimy organowi wydającemu interpretację możliwości wydania odmiennej decyzji.

Jakie wnioski płyną z interpretacji indywidualnych?

Mając tę wiedzę, wróćmy do naszego tematu, czyli stosowanie zwolnienia z VAT w przypadku konsultacji dietetycznych on-line. Zakładamy, że będzie je świadczył wykształcony dietetyk, a celem konsultacji będzie opieka medyczna, służąca profilaktyce, zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu i poprawie zdrowia. Okazuje się, że takie oświadczenie jeszcze do niedawna nie wystarczało organom podatkowym, aby uznać, że konsultacja przez Internet może korzystać ze zwolnienia z VAT. Tak stwierdził w 2016 roku Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy, wydając interpretację indywidualną, w której orzekł [1]:

„W sytuacji zatem, gdy Spółka świadczy usługi za pośrednictwem Internetu, brak jest bezpośredniego (osobistego) kontaktu z klientami oraz wykonywania badań i obserwacji klientów. Nie można zatem świadczonych przez niego usług określić mianem usług opieki medycznej. Nie można bowiem świadczyć usług w zakresie opieki medycznej, bez wnikliwego zbadania danej osoby, jej obserwacji oraz opieki nad nią w procesie działań medycznych, a to podstawowe warunki definiujące te usługi.

Tym samym przedmiotowe usługi, świadczone za pośrednictwem Internetu przez Wnioskodawcę, stanowią w istocie usługi w zakresie udzielania porad w zakresie dietetyki, których nie można uznać za usługi opieki medycznej, bowiem ich głównym celem nie jest profilaktyka, zachowanie, ratowanie, przywracanie i poprawa zdrowia, a co za tym idzie nie korzystają one ze zwolnienia od podatku od towarów i usług, o którym mowa w art. 43 ust. 1 pkt 19 ustawy.”

Zatem Dyrektor Izby Skarbowej stwierdził, że skoro dietetyk nie widzi się twarzą w twarz z pacjentem, to nie jest w stanie odpowiednio go zdiagnozować i świadczyć w ten sposób opieki medycznej. Brzmi absurdalnie, prawda? Szczególnie w czasach, kiedy technologia już od lat pomaga przełamywać nam takie bariery.

Taka linia interpretacyjna nie była osamotniona. Ciekawy przypadek miał również miejsce w 2012 roku, kiedy to pewna spółka zwróciła się z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej w zakresie ovatowania świadczenia konsultacji dietetycznych przez Internet. Mimo zapewnień, że usługi będą świadczone przez wykształconych dietetyków oraz będą miały charakter leczniczy, Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu nie zgodził się na korzystanie przez spółkę ze zwolnienia [2]. Wnioskodawca mocno wierzył, że mimo wszystko racja jest po jego stronie, dlatego był nieustępliwy i wniósł skargę. Niestety, ani Minister Finansów, ani Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu nie podzielił jego zdania i podtrzymali wydaną interpretację, podsumowując tę sprawę słowami [3]:

„Leczenie wymaga ciągłej interakcji pomiędzy pacjentem a specjalistami. Nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z drugą osobą. W opinii sądu leczenie przez internet nie jest możliwe. Przez internet nikt nie zbada pacjenta, nie poprowadzi terapii i nie wyleczy.”

Czyli pełen VAT na usługi dietetyczne on-line?

Czy to w takim razie znaczy, że za każdą konsultację dietetyczną on-line należy odprowadzić 23% podatku od towarów i usług? Otóż niekoniecznie.

Krajowa Informacja Skarbowa powinna dążyć do tego, aby podatnicy w podobnych do siebie przypadkach mogli stosować taką samą procedurą opodatkowania. Nie zawsze się to udaje.

Dopiero w ciągu ostatniego roku powoli zaczęły pojawiać się interpretacje, które zezwoliły dietetykom na korzystanie ze zwolnienia z VAT świadcząc usługi przez Internet.

Skoro Krajowa Informacja Skarbowa nie mogła zdecydować się, czy konsultacje on-line są zwolnione z VAT, czy nie, pozostawało zrobić tylko jedno – napisać własny wniosek o wydanie indywidualnej interpretacji prawa podatkowego. Kluczem do napisania dobrego wniosku jest w pierwszej kolejności zrozumienie przepisów, a następnie przedstawienie stanu faktycznego pod tym kątem, który będzie interesował sprawdzającego, zachowując jednocześnie prawdziwość opisu. Należy pamiętać, że interpretacja indywidualna chroni nas tylko wtedy, kiedy stan opisany we wniosku nie różni się od faktycznych dokonań. Drugim kluczowym elementem odpowiedniego wniosku jest umiejętny opis naszego stanowiska, w szczególności wskazując na powiązania między stanem faktycznym a przepisami prawa podatkowego oraz przytoczenie podobnych interpretacji, w których podatnicy uzyskali korzystną opinię.

Razem z Damianem opracowaliśmy taki wniosek i po niespełna trzech miesiącach uzyskaliśmy odpowiedź, w której Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej zgodził się z naszym stanowiskiem, że w tym przypadku konsultacje dietetyczne on-line są zwolnione z podatku VAT (sygn. 0114-KDIP4-2.4012.106.2020.1.MC) [4].

Podsumowanie

Czy w takim razie wszystkie konsultacje dietetyczne świadczone przez Internet mogą korzystać ze zwolnienia VAT opisanego w art. 43 ust. 1 pkt 13? Nie wiadomo.

Prawo podatkowe i dietetykę łączy to, że nie zawsze na wszystkie pytania da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

Na ten moment, przy takim niepewnym gruncie interpretacyjnym, nie podjąłbym się udzielenia jednoznacznej odpowiedzi. W pierwszej kolejność na pewno należałoby spełnić przesłankę podmiotową (bycie wykształconym dietetykiem) oraz przedmiotową (świadczyć usługę medyczną). Następnie, najbezpieczniej byłoby napisać wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej, opisując swoją sytuację i własne stanowisko. Dopiero po uzyskaniu pozytywnej opinii organu podatkowego dietetyk może z dużym bezpieczeństwem stosować się do zwolnienia.
Została nam jeszcze ostania kwestia – zwolnienie z VAT wynikające z przychodów, które nie przekraczają 200 tys. w skali roku. O tym w ostatnim wpisie z nt. VATu w dietetyce.

Autorem tekstu jest Jarek Badowski, Dyrektor Zarządzający w Biurze Rachunkowym BD Partner. BD Partner obsługuje mnie księgowo i z czystym sumieniem polecam ich usługi, szczególnie firmom z branży dietetyczno-fitnessowej, którą to biuro dobrze rozumie. Jeśli jesteście zainteresowani, to proponuję kontaktować się przez mail: jaroslaw.badowski[at]bdpartner.pl

Artykuł ma charakter jedynie informacyjny i nie stanowi porady ani opinii podatkowej czy prawnej w rozumieniu art. 2 ust. 1 i art. 31 ustawy o doradztwie podatkowym (Dz. U. z 1996 r. Nr 102, poz. 475, ze zm.).

Źródła

  1. https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/pisma-urzedowe/itpp1-4512-576-16-aj-zwolnienie-od-podatku-uslug-184878715
  2. https://epodatnik.pl/interpretacje-podatkowe/wykaz.php?id=6510-2012-11-28-dyrektor-izby-skarbowej-w-poznaniu-ilpp2-443-894-12-3-mr
  3. http://www.orzeczenia-nsa.pl/wyrok/i-sa-po-245-13/podatek_od_towarow_i_uslug_interpretacje_podatkowe/344da09.html
  4. https://sip.mf.gov.pl/faces/views/szczegoly/szczegoly-interpretacji-indywidualnej.xhtml?dokumentId=577456&poziomDostepu=PUB&indexAccordionPanel=-1#tresc

Wybrałem posty, które mogą Ci się spodobać

Zwolnienie z VAT ze względu na wielkość przychodu

Usługi dietetyczne a VAT w pigułce

Zasada 80/20 czyli jak jeść słodycze na diecie