Najstarsi obserwujący być może pamiętają jak wiele lat temu, kiedy dopiero Patronite się popularyzował, zapytałem czy wsparlibyście mnie na tym serwisie. Odzew był bardzo ciepły i wiele osób zadeklarowało przelanie swoich złotówek. Jednak ta myśl musiała we mnie dojrzeć i ruszam z tym dopiero dzisiaj.

Czemu, jak przystało na porządnego inflencera, nie zajmę się promowaniem olejków CBD i kuponów na suple? Krótka odpowiedź: bo nie chcę. Powiem Wam, że od 10 lat jak prowadzę bloga, to chyba z raz dostałem propozycję współpracy, która była spoko. Żeby nie było za pięknie, to była w barterze. Niestety czasy są jakie są i jak się coś promuje, to zazwyczaj jest to badziew lub wręcz scam. Ja chcę z tym walczyć, a nie to reklamować.

Jak widzicie chętnie dziele się swoją wiedzą na mediach społecznościowych, blogu czy w newsletterze. Niektórzy twórcy zaczynają przechodzić na płatne subskrypcje – co jest spoko, ale ja chciałbym możliwe mało treści zamykać za bramka płatności. Zależy mi na popularyzowaniu darmowej, rzetelnej wiedzy.

Wasze wsparcie na Patronite pomoże mi przygotowywać więcej bezpłatnych, dopracowanych merytorycznie treści, bez oglądania się na to, że ktoś się na to wkurzy i wpisze mnie w Excelu w tabelę: z tymi ludźmi nie współpracujemy. A już dzisiaj na pewno moje nazwisko w kilku takich arkuszach widnieje 😎

Niezależnie czy rozważacie wsparcie mnie czy nie, to zapraszam na moją stronę na Patronite. Po pierwsze – to fajne podsumowanie moje dotychczasowej działalności i planów. Momentami jest nawet zabawnie. Po drugie – jest tam specjalny film o tym, czy współczesne warzywa i owoce mają mniej wartości odżywczej niż kiedyś. To świetny materiał, jeden z najbardziej dopieszczonych do tej pory, a można go zobaczyć tylko tam.

Strona na Patronite - zapraszam do wsparcia!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Wybrałem posty, które mogą Ci się spodobać

Cukier nie uzależnia, a już na pewno nie jak narkotyki

Somatotyp wg Sheldona – fitnessowe science-fiction

Czemu tyję na ujemnym bilansie kalorycznym?