Ostatnio wrócił projekt ustawy o zawodzie dietetyka. Dokładnie jest to projekt ustawy o zawodach medycznych, w którym wymienia się dietetyka. Wiele osób się po prostu cieszy, ja jednak wolałem spytać o zdanie starszych kolegów, czyli fizjoterapeutów. Ich zawód też długo nie był uregulowany, ale zmieniło się to 6 lat temu. Mają oni więc dość świeże wspomnienie czasów przed ustawą, ale również kilka lat doświadczenia w nowych realiach. Przygotowałem ankietę, którą wypełniło niemal 400 fizjoterapeutów i fizjoterapeutek. I niestety ich przemyślenia nie napawają przesadnym optymizmem.

Jak fizjoterapeuci oceniają regulację zawodu?

Prawie 43% zbadanych fizjoterapeutów ocenia wpływ Ustawy o zawodzie fizjoterapeuty jako niekorzystny dla ich pracy (odpowiedzi Zdecydowanie niekorzystnie i Raczej niekorzystnie). Korzystnie ocenia natomiast niecałe 36%. Pozostałe 20% ocenia wpływ ustawy neutralnie.

Trochę lepiej sprawa wygląda w kwestii oceny wpływu ustawy na ogólną ocenę jakości usług fizjoterapeutycznych. Około 41% ocenia ten wpływ neutralnie i podobny odsetek ocenia korzystnie. Fizjoterapeuci oceniający wpływ ustawy negatywnie stanowią mniejszość nie przekraczającą 20%, a przy tym odpowiedź Zdecydowanie niekorzystnie padała rzadziej niż w 5% przypadków.

Myślę, że można podsumować to tak, że fizjoterapeuci oceniają raczej niekorzystnie wpływ ustawy na ich pracę i neutralnie na kondycję całej branży. Najciekawsze dopiero przed nami. Zostawiłem fizjoterapeutom możliwość wpisania własnego komentarza. Skorzystało z tego aż 138 osób.

Edit: z tego co się dowiedziałem to na poziomie projektu ustawa, która obejmie dietetyków ma inne założenia niż Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty. To się może zmienić w toku konsultacji społecznych, niemniej np. samorząd dietetyków może nigdy nie powstać.

Eradykacja szamanów

W tych odpowiedziach wielu fizjo podkreślało, że ustawa pozwoliła oddzielić osoby po weekendowych kursach od wykształconych terapeutów, jednak regulacja nie zmniejszyła problemu altemedu w samej fizjoterapii, ponieważ można skończyć studia i nadal być szamanem. Jest spore ryzyko, że podobnie będzie u nas. Teoretycznie będą organy, które powinny być za to odpowiedzialne, ale nie ma żadnej gwarancji, że dostaną się tam osoby opierające się na EBM. Tutaj pozostaje mieć nadzieję, że uda się wprowadzić na takie stanowiska właściwe osoby. Niestety wiąże się to też z tym, że branżowa polityka zrobi się dużo ważniejsza niż jest. Bo, że będzie to bardziej zależeć od polityki niż kompetencji, to jest dość oczywiste. Tu pojawia się wątek wyborów do samorządu. Fizjoterapeuci zwracają uwagę, że jeśli nasze środowisko oleje tę kwestię, nie pojawi się na wyborach, to niekoniecznie zostaną wybrane najbardziej kompetentne osoby. Wybrani zostaną po prostu ci, co przyjadą z kolegami. Cytują klasyka: „trzeba tłumnie pójść na wybory”.

Biurokracja

Pojawia się też kwestia biurokracji. To chyba najczęściej poruszany temat. Trudno wyobrazić sobie pracę w zawodzie medycznym bez prowadzenia dokumentacji medycznej, ale ustawa nałoży konkretne wymogi z nią związane. To może wydłużyć pracę i terapeuci wprost mówią o tym, że mają mniej czasu dla pacjenta. Sądzę, że jest to jedna z kwestii, których koniecznie trzeba przypilnować i przemyśleć, jak dokładnie ma wyglądać prowadzenie dokumentacji. Na przykład fizjoterapeuci mają system, który wymaga od nich wpisywania kodów ICD-10. A te dotyczą diagnoz postawionych przez lekarza. Oczywiście to problem w przypadku, kiedy przychodzi pacjent z ulicy, bez konkretnego rozpoznania, szukający po prostu ulgi w bólu pleców. Z drugiej strony dokumentacja może też działać ochronnie w przypadku, kiedy pacjent będzie chciał wyłudzić od medyka odszkodowanie. Podobno w fizjoterapii ten problem narasta. Daje to też jakąś nadzieję, że będzie to bat na szamanów. Na przykład entuzjazm do przepisywania setek supli może być mniejszy, jak trzeba to wbić w dokumentację.

Pieniądze

Składka członkowska dla fizjoterapeutów wynosi 300 zł rocznie (25 zł/mc). Nie są to astronomiczne pieniądze, ale wiadomo, że mieć 300 zł, a wydać 300 zł to już 600 zł różnicy. Kwoty będą raczej podobne w dietetyce, biorąc pod uwagę podobną średnią wynagrodzeń (około 3,5 tys brutto, dane ze strony wynagrodzenia.pl). Jak już jesteśmy przy pieniądzach, to wielu fizjoterapeutów napisało, że łatwiej im teraz walczyć o godne płace, szczególnie w sektorze publicznym. Uporządkowana została też kwestia podatku VAT od usług fizjoterapeutycznych, bo była to podobna sytuacja jak w dietetyce (tj. niejasna).

Samodzielność

Bardzo ważnym wątkiem jest też kwestia samodzielności fizjoterapeutów i ich uprawnień. W pierwszej wersji ustawy zostali oni w zasadzie pozbawieni możliwości samodzielnego praktykowania. Mogli pracować tylko w oparciu o skierowanie lekarza. To się potem zmieniło, ale nie wykluczone, że nasza ścieżka będzie podobna. Fizjoterapeuci po studiach nie mogą też samodzielnie pracować przed odbyciem kilkuletnich praktyk. Dla osób, które są już na rynku to żaden problem, ale duży dla osób, które na rynek dopiero wejdą. Pojawiają się też pewne trudności z zatrudnianiem fizjoterapeutów przez innych fizjoterapeutów (niemożliwe jest np. rozliczanie się B2B). Trzeba się więc liczyć z tym, że trochę trudniej będzie zacząć swoją praktykę.

Prestiż

Częstym argumentem za regulacją był prestiż zawodu. Fizjoterapeuci często uważają, że regulacja pozwoliła im podnieść prestiż zawodu. Dzisiaj fizjoterapeuta otrzymuje swój unikalny numer prawa do wykonywania zawodu, certyfikat i legitymację. Niewątpliwe takie elementy pomagają zbudować zaufanie u pacjenta, co może się przełożyć również na większe sukcesy terapeutyczne. Praktycznie na pewno w dietetyce będzie to bardzo podobnie wyglądać.

Ej, a tak w ogóle, to kto jest dietetykiem?

Wśród dietetyków jest spory problem z zakwalifikowaniem, kto naprawdę nim jest, a kto nie. Jak skończyłeś dietetykę na studiach licencjackich lub magisterskich, to sprawa jest w zasadzie jasna. Jednak na tym koniec. Przez lata zebrało się wiele osób, które pracują jako dietetycy, pomimo że studiów o tym tytule nie skończyli. Pierwszym z brzegu kontrowersyjnym przykładem są technolodzy żywności oraz technolodzy żywienia. Czy oni będą mogli posługiwać się tytułem dietetyka? Nie wiem, a takich problemów będzie znacznie więcej i ktoś będzie musiał podjąć decyzję.

Podsumowując

Zdecydowanie warto pilnować kwestii regulacji naszego zawodu i tu patrzę przede wszystkim na organizacje branżowe, które od lat próbują zrzeszać dietetyków. Jest kilka zagadnień, których regulację trzeba dobrze przemyśleć, żeby to dobrze działało. Błędy przy projekcie ustawy mogą nas sporo kosztować. A kiedy już regulacja wejdzie, ważne jest, żeby mądrze wybrać naszych przedstawicieli w samorządzie, bo pierwsze lata będą prawdopodobnie krytyczne dla przyszłości naszego zawodu.

Metodologia ankiet

Ankieta została przeprowadzona na grupie 383 anonimowych fizjoterapeutów przy pomocy ankiet Google.

Składała się z 2 pytań zamkniętych i jednego otwartego. Były to pytania:
– Jak Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty wpłynęła na Twoją pracę? (pytanie obowiązkowe, 383 odpowiedzi, do wyboru odpowiedzi: Zdecydowanie korzystnie, Raczej korzystnie, Neutralnie, Raczej niekorzystnie, Zdecydowanie niekorzystnie 
– Jak Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty wpłynęła na ogólną jakość usług fizjoterapeutycznych? (pytanie nieobowiązkowe, 377 odpowiedzi, do wyboru odpowiedzi jak wyżej)
– Czy chcesz dodać coś od siebie? Jeśli chcesz napisać coś więcej, masz jakieś szczegółowe przemyślenia lub porady dla dietetyków odnośnie regulacji naszego zawodu, to napisz je tutaj. (pytanie nieobowiązkowe, 138 odpowiedzi, otwarte).

Nie jest to oczywiście metodologia pozwalająca opublikować takie wyniki w pracy naukowej, ale uważam, że pozwala wyrobić sobie przybliżoną opinię o nastrojach fizjoterapeutów wobec regulacji ich zawodu.

Wybrałem posty, które mogą Ci się spodobać

Czy antydepresanty powodują tycie?  

Czy metformina ułatwia odchudzanie?  

Ile mięśni możesz zbudować naturalnie?