Ornish: Spektrum

...
2015-09-28

Nie jestem pewien, czy jest to najważniejsza książka o żywieniu jaka się ukazała do tej pory, czy może najważniejsza książka o zdrowiu, jaka kiedykolwiek została napisana. Pierwszą i być może nadrzędną jej cechą jest to, że nie została ona napisana przez byle kogo. Półki w księgarniach są przepełnione książkami napisanymi przez oblatanych w PubMedzie mądrali. Ludzi, którzy co prawda, mniej lub bardziej uczciwie potrafią popierać swoje zdanie publikacjami naukowymi, ale nigdy nic istotnego nie udało im się odkryć. Jeśli chcecie przykładów, to świetnym może być autor tego bloga. Doktor Ornish będzie dokładnym przeciwieństwem. Jego odkryciem jest stworzenie programu zmiany stylu życia, którego głównym elementem jest dieta, a pierwotnym celem cofnięcie zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych. Mimo, że program skupia się na leczeniu chorób serca i zmniejszaniu czynników ryzyka (redukcji poziomu cholesterolu, ciśnienia tętniczego oraz masy ciała) pomaga też kontrolować rozwój nowotworu prostaty oraz prawdopodobnie chroni przed niektórymi innymi nowotworami. O tej ostatniej kwestii doktor wypowiada się ze słuszną, charakterystyczną dla naukowca ostrożnością.

Książka opisuje program, który składa się z trzech elementów: diety, umiarkowanej aktywności fizycznej oraz kontroli stresu. Bardzo istotne jest to, że program nie jest teoretycznym tworem, który nie został nigdy przetestowany. Dr. Ornishowi udało się program z sukcesem wprowadzić w życie, a wyniki przedstawić w prestiżowych czasopismach naukowych oraz nauczyć innych pracowników służby zdrowia, jak wprowadzać go u swoich pacjentów. Efektem sukcesu programu dr. Ornisha jest to, że amerykańskie towarzystwa ubezpieczeniowe oferują go zamiast zabiegu wszczepienia by-passów. Mam nadzieje, że większość osób postawionych przed takim wyborem postawi na rozwiązania proponowane przez Ornisha, ponieważ wszczepione by-passy, mimo że w pierwszej chwili przynoszą ulgę pacjentowi, to po chwili też zapychają się zmianami miażdżycowi. Nic w tym dziwnego, przecież przyczyna problemu (niewłaściwa dieta i styl życia) nie zostały zmienione.

Następną ważną cechą programu jest bardzo elastyczne podejście do stylu życia i odżywiania. Doktor Ornish nie próbuje wmówić wszystkim, że muszą przestrzegać szalenie restrykcyjnej diety oraz mnóstwo czasu przeznaczać na ćwiczenia i medytacje, które są elementami programu. Podkreśla, że choć osoby z zaawansowanymi zmianami miażdżycowymi muszą włożyć dużo pracy w przestrzeganie zaleceń, to jednak osoby, które chcą tylko zredukować czynniki ryzyka (np. wysoki cholesterol lub podwyższone ciśnienie tętnicze) nie muszą trzymać się jego założeń tak ściśle. Programu mogą też przestrzegać osoby bez dolegliwości, które pragną zachować dobre zdrowie. Te mogą pozwalać sobie na najwięcej swobody. Niezależnie od stanu zdrowia, doktor niemal zaleca drobne odstępstwa od najkorzystniejszego krańca spektrum np. w postaci słodkich deserów raz na jakiś czas. Elastycznie, byle konsekwentnie. Było to dla mnie dużym zdziwieniem, bo wcześniej postrzegałem doktora jako osobę bardzo zero-jedynkową, natomiast prezentuje on, zgodnie z tytułem książki, całe spektrum możliwości. Każdy może w zależności od potrzeb i możliwości zaangażować się w jakimś stopniu w zmianę stylu życia. Kolejnym moim zdziwieniem było to, że program nie jest silnie pro-wegański. Jest zdecydowanie pro-rośliny, ale dopuszcza produkty odzwierzęce takie jak chudy nabiał i rekomenduje suplementację olejem rybim (weganie mogą go zastąpić olejem z alg). Uważam, że to dobrze, bo nie próbuje demonizować na siłę produktów, za których unikaniem nie ma mocnych dowodów naukowych. Co niestety jest częste u popularyzatorów diety wegańskiej.

Polecam tę książkę każdemu. Autentycznie uważam, że każdy powinien tę książkę przeczytać. Nie każdy musi restrykcyjnie przestrzegać programu, choć osobom nad którymi wisi widmo choroby serca, bardzo bym to polecał. Pozostali mogą spojrzeć na swój styl życia przez pryzmat Spektrum i wprowadzić niektóre jego elementy. Szczególnie, że część jest bardzo prosta w prowadzeniu, np. zacząć regularnie pić zieloną herbatę.

Jeszcze raz: bardzo polecam. Każdemu.

Źródła

Wybrałem posty, które mogą Ci się spodobać

Levinovitz: Glutenowe kłamstwo

Rotkiewicz: W królestwie Monszatana

Jerzy Zięba, kosmici i cenzorzy PubMedu