Gościnny wpis od  Łukasza Sakowskiego, autora bloga Polowanie na zdrowie (obecnie To tylko teoria)

Na co dzień świadomi konsumenci poszukują produktów, które będą działały prewencyjnie na różnorakie choroby „cywilizacyjne” i generalnie jakiekolwiek problemy ze zdrowiem, wynikające ze złej diety, siedzącego trybu życia, czy po prostu starzenia. Do świadomości społecznej dochodzi głos naukowców, lekarzy i dietetyków… Mam jednak wrażenie, że dużo lepiej słyszani są znachorzy, głosiciele pseudonaukowych tez i fani medycyny alternatywnej, którzy zapoczątkowali „modę” na grzybicę, czy zakwaszenie, ignorując prawdziwe problemy.

Jednym z takich realnych zagrożeń jest wzrost ekspozycji na wolne rodniki i w efekcie różnorodne uszkodzenia białek, tłuszczów i informacji genetycznej. Wiecie zapewne, że te chemiczne indywidua (wolne rodniki) to cząsteczki o niesparowanym elektronie. Ponieważ stan taki jest niepożądany, rodnik „szuka” sobie elektronu do pary bądź też oddaje swój nadmiar. W ten sposób degeneruje wspomniane związki w naszym ciele, generalnie błony komórkowe i DNA. To z kolei przekłada się na wzrost stanów zapalnych, zwiększoną częstość występowania mutacji itd. Efektem jest szybsze starzenie (przy czym należy dodać, że to tylko jeden z wielu czynników starzenia) i łatwiejsze zapadanie na wiele chorób.

Nasz organizm samodzielnie może sobie radzić z wolnymi rodnikami. Służą temu enzymy takie jak peroksydaza glutationowa, czy sam glutation, witamina E, karotenoidy np. luteina i likopen i wiele innych. Obiektem naszego zainteresowania będzie tym razem kwas liponowy, związek, który jest przez nas syntetyzowany, ale jego uzupełnienie z zewnątrz, jak wykazują różne badania, wpływa korzystnie na stan oksydacyjny i ogólnie na stan zdrowia. Produktem zawierającym ów związek jest na przykład mleko, jednak testowane eksperymentalnie dawki wynosiły zwykle od 100-300 mg i więcej na dobę, stąd też o efektach można myśleć jedynie przy odpowiedniej suplementacji, gdyż z dietą dostarczamy zbyt małą ilość kwasu liponowego, by móc liczyć na jego właściwości prozdrowotne, wykazane w badanich.

Szerokie spektrum działania kwasu liponowego zmusza mnie tutaj, w tym krótkim wpisie, do ograniczenia się, tj. przedstawię działanie tego związku w kontekście narządów zmysłów. Zacznę od słuchu: ekspozycja na silny hałas generuje powstawanie wspomnianych wyżej wolnych rodników w uszach. W jej wyniku dojść może do urazu akustycznego, czyli uszkodzenia słuchu. W testach na zwierzętach wykazano, że lepszy słuch wykazywały myszy, które otrzymywały kwas liponowy. Śmiertelność komórek włosowatych w uchu dzięki ów związkowi była także niższa. Zdecydowano się sprawdzić, czy kwas liponowy chroni słuch u ludzi przed stresem oksydacyjnym wynikającym z narażenia na hałas. Wyniki wskazują, że suplementacja 600 mg kwasu liponowego dziennie, co najmniej 10 dni przed ekspozycją na hałas, zmniejsza stres oksydacyjny nim wywołany. Mamy więc przesłania, by uważać, że kwas liponowy potencjalnie chroni uszkodzenia słuchu.

Kwas liponowy chronić może także nasz wzrok. W badaniach na zwierzętach naukowcom udało się wykazać, że związek ten zmniejsza uszkodzenia wynikające z oddziaływania promieniowania UV. Także na zwierzętach udowodniono łagodzenie zapalenia nerwu wzrokowego. W eksperymentach na ludziach z kolei, wykazano, że we wczesnym stadium zwyrodnienia plamki żółtej suplementacja kwasu liponowego poprawiała stan badanych, co było następstwem zwiększenia stężenia przeciwutleniającego enzymu – dysmutazy ponadtlenkowej. U szczurów w trakcie podawania kwasu liponowego stwierdzono poprawę przy modelu zespołu suchego oka.

Należy pamiętać, czytając opracowania takie jak to, że to, że wykazano jakąś skuteczność czegokolwiek w badaniu na zwierzętach czy na hodowlach komórkowych, nie oznacza jeszcze, że działanie takie otrzymamy także u człowieka. Wiele doniesień mających robić wrażenie rewolucyjności, dotyczących znalezienia lekarstwa na coś, opiera się tylko na badaniach in vitro lub ewentualnie na zwierzętach, co znaczy tyle, że autorzy takich rewelacji wprowadzają w błąd swoich czytelników.

Sam kwas liponowy dostępny jest na polskim rynku w postaci nie tylko suplementów diety, ale także dietetycznych środków spożywczych specjalnego przeznaczenia medycznego (FSMP), gdyż skuteczność wykazano tutaj w wielu badaniach na ludziach, głównie przy cukrzycy (kwas liponowy jest w cukrzycy pomocny nie tylko ze względu na silne właściwości przeciwutleniające, ale też wykazano, że zwiększa aktywność transporterów błonowych dla glukozy) i przede wszystkim dla takich właśnie pacjentów producenci rekomendują swoje FSMP zawierające kwas liponowy. Niezależnie jednak od tego, wiele wskazuje na to, że zastosowanie tego związku jako wspomagającego lub działającego profilaktycznie względem różnych chorób z czasem zostanie rozszerzone.

Wybrałem posty, które mogą Ci się spodobać

Suplementy w sporcie – stanowisko AIS 2021

Sok z buraka w sportach siłowych

Suplementacja w piłce nożnej – stanowisko UEFA