Są momenty w pracy dietetyka, które przynoszą mnóstwo satysfakcji. Dla mnie jednym z nich jest historia Pani Marzeny, którą chciałbym wam przybliżyć. Pani Marzena przyszła do mnie w październiku zeszłego roku i ważyła wtedy 90 kilogramów, co dla drobnej kobiety, mierzącej 160 centymetrów, było całkiem dużo. Na szczęście nie miała większych kłopotów ze zdrowiem, jednak historia miażdżycy i nowotworu sutka w rodzinie oraz istniejące czynniki ryzyka chorób sercowo naczyniowych (lekko podwyższony LDL oraz glukoza i nadciśnienie) obligowały, by zająć się dietą.1_przed

Jest jeszcze jedna rzecz… Pani Marzena pracuje w cukierni. Dodajmy, że cukierni, która ma opinię najlepszej w tej okolicy. I to może byłby duży problem, ale Pani Marzena ma mnóstwo silnej woli. Oczywiście zdarzały się słabsze momenty, jednak jak na pracę w takim miejscu, radziła sobie idealnie. Pamiętam, że było to widać od początku i napisałem nawet moje asystentce Agacie: To jedna z takich osób, które będą trzymać dietę na 100%

Dzisiaj, prawie 10 miesięcy później Pani Marzena waży około 65 kilogramów, z niewielkimi wahaniami. Bardzo poprawiły się też wyniki krwi. Całkowity cholesterol spadł do rewelacyjnego 145 mg/dl, a glukoza na czczo trzyma się przyzwoitych 90 mg/dl. Co ważne u kobiet, mimo dużego spadku masy ciała, wyniki związane z gospodarką żelazem trzymają się w normach. Jednocześnie Pani Marzena wygląda o 10 lat młodziej i przy każdym naszym spotkaniu tryska pozytywną energią. Na pewno nie jest to przykład osoby „wyniszczonej odchudzaniem”. Kobiety zainteresuje za pewne jeszcze, że Pani Marzena zmieniła rozmiar z 46 na 38.

p. Marzenia - w trakcie przemiany

Jak wyglądała dieta ta cud? Jedną rzecz trzeba wyraźnie podkreślić – przede wszystkim to zaangażowanie i konsekwencja Pani Marzeny zaprowadziły ją do miejsca, w którym jest dzisiaj. Instrukcje które otrzymała to najwyżej 15% sukcesu. Dieta, którą dostała ode mnie Pani Marzena nie była niczym wyjątkowo wyrafinowanym. Umiarkowana ilość kalorii (1600 kcal) – dużo warzyw, sporo owoców, grube kasze i pełnoziarniste płatki, a do tego chude mięso i co bardzo ważne, dużo strączków w tym soi (w celu obniżenia cholesterolu i minimalizowania ryzyka nowotworu piersi). Ze względu na cholesterol wyeliminowałem tłuszcze zwierzęce i zmniejszyłem ilość jajek – ale nie do zera.

Osobiście jestem strasznie dumny z Pani Marzeny i pracy, którą włożyła, tym bardziej, że nie było jej łatwo pracując w cukierni. Pani Marzenia chce jeszcze schudnąć 5 kilogramów – życzcie jej powodzenia!

Pani Marzena o swojej przemianie:

Chciałabym serdecznie podziękować panu Damianowi, za nowa ja. Dzięki diecie która mi ustalił czuje się rewelacyjnie, wyniki badan są zaskakująco świetne. Mało tego nie jestem głodna, nie myślę ciągle o jedzeniu, mam bardzo dużo energii i chęci opowiadania o tym, że warto i ze można. 

 

 

 

2_po

p. Marzena – około 65kg

 

Wybrałem posty, które mogą Ci się spodobać

Zwolnienie z VAT ze względu na wielkość przychodu

Czy konsultacje dietetyczne on-line są zwolnione z VAT?

Usługi dietetyczne a VAT w pigułce