Cola VS Sok

...
2016-04-18

Ostatnio wrzuciłem zdjęcie z automatu z napojami, który znajduje się w jednej ze szkół podstawowych w Warszawie. Zdjęcie wzbudziło Wasze duże zainteresowanie i mnóstwo komentarzy, co mnie bardzo cieszy, nawet jeśli były to głosy, z którymi trudno mi się zgodzić. Zawartość automatu była inna niż wielu podobnych, które spotykam w różnych miejscach. Pół na pół znajdowała się w nim woda i soki (konkretnie jabłkowy i pomarańczowy). To jak ocenić zawartość takiego automatu – pragnę podkreślić, że był to automat, z którego korzystają głównie dzieci, jest klasycznym przykładem dylematu: Czy szklanka jest do połowy pusta, czy do połowy pełna?

Szklanka jest do połowy pusta. Chociaż w automacie nie ma coli, to soki w nim zawarte mają zbliżoną do niej wartość odżywczą. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że soki to dużo zdrowsza alternatywa dla słodzonych napojów, ale to nieprawda. Napoje typu cola mają 43,5 kcal, natomiast sok pomarańczowy 47 kcal. Sok ma oczywiście pomijalne ilości białka, błonnika i fitozwiązków oraz witaminę C, ale to za mało, żeby przy tej wartości kalorycznej uznać go za produkt odżywczy. Wiele osób myśli, że wyciskanie soku pozbawia go tylko błonnika, a wszystko co dobre i tak zostaje. To nie prawda, ponieważ wraz z nim tracimy niektóre, cenne polifenole1 ora fruktany2. Ostatecznie sok jest produktem nieco zdrowszym, ale nie dużo zdrowszym niż cola i również przyczynia się do cukrzycy typu 2 – co konsekwentnie pokazują badania3. Wynika to z wysokiego Indeksu Glikemicznego oraz faktu, że kalorie w płynie są niemal ignorowane przez nasze ośrodki sytości w mózgu4.

Szklanka jest też do połowy pełna. Wiele razy kupowałem w automacie z napojami colę light, nie dlatego, że lubię (choć lubię), ale dlatego, że była to najlepsza możliwa decyzja – wody nie było. Dotyczyło to nawet automatu na moim macierzystym wydziale, który nawet w nazwie ma wiedze o żywieniu człowieka. Dlatego cieszy mnie, że dzieciaki mogą bez problemów kupić zwykłą wodę. Ktoś słusznie zauważył, że woda kranowa w Warszawie nadaje się do picia. To prawda, zachęcam do zapoznania się z akcją „Piję wodę z kranu”. Sam jestem wielkim fanem kranówki, którą noszę w bidonie, ale mam też świadomość, że nie każdemu woda z kranu smakuje oraz nie każdy wie, że taka woda jest w porządku.

W ostatecznym rozrachunku to świetnie, że szkoły zrobiły krok w dobrą stronę, eliminując z automatów i sklepików słodkie napoje i dodając wodę. Jest to bardzo ważna i pozytywna zmiana, choć zdaje sobie sprawę, że została wymuszona nowymi przepisami. Uważam jednak, że proces ten nie jest skończony, póki w szkole można kupić wodę z cukrem, którą dla niepoznaki nazwiemy sokiem pomarańczowym. Ktoś napisał, że 330 ml soku nie zrobi nikomu krzywdy. Może nie zrobi. Podobnie jak nie zrobi 330 ml piwa, ale i tak bym nie chciał, żeby było łatwo dostępne w szkole podstawowej. Jak w przypadku alkoholu, tutaj podział na dorosłych i dzieci jest bardzo istotny. O ile trenujący facet o wadze 75+ kg spokojnie wpisze w swój plan dietetyczny szklankę soku, o tyle dla ważącego 30 kg czwartoklasisty, który nie panuje nad swoją dietą, będzie to problem, który może prowadzić do ciągłych wahań cukru we krwi i tycia.

Jestem optymistą. Dobrze, że w szkolnym automacie można kupić wodę, ale nie chcę, by nadmiar optymizmu zakrzywił mi obraz rzeczywistości. Wprowadzając regulacje, co można, a czego nie można sprzedawać dzieciakom w szkole, idziemy w dobrą stronę. Jednak w perspektywie kilku lat należy ograniczyć również sprzedaż soków i wytłumaczyć, dlaczego nie są wcale działającym prozdrowotnie elementem diety.

Źródła:

  1. Bravo L, Abia R, Saura-Calixto F. Polyphenols as dietary fiber associated compounds. Comparative study on in vivo and in vitro properties. J Agric Food Chem. 1994;42(7):1481–1487.
  2. Alexiou H, Franck A. Prebiotic inulin-type fructans: nutritional benefits beyond dietary fibre source. Nutr Bull. 2008;33(3):227–233.
  3. Muraki I, Imamura F, Manson JE, et al. Fruit consumption and risk of type 2 diabetes: results from three prospective longitudinal cohort studies. BMJ. 2013;347:f5001.
  4. Flood-Obbagy JE, Rolls BJ. The effect of fruit in different forms on energy intake and satiety at a meal. Appetite. 2009;52(2):416–22.

Informacje o wartości odżywczej pochodzą z bazy NutritionData, a o Indeksie Glikemicznym z Medycyny Praktycznej.

Źródła

Wybrałem posty, które mogą Ci się spodobać

Półprawdy na temat jaj

Intermittent Dieting, czyli urlop od diety

Fleksitarianizm