Spokojnie, to tylko Candida

...
2014-12-12

Jakiś czas temu branża pseudomedyczna wymyśliła sobie nowy problem. Jest nim kandydoza przewodu pokarmowego, czyli przerost drożdży Candida albicans lub nonalbicans Candida [1]. Sprawa łączy w sobie elementy tragedii i komedii. Tragiczne jest to, że kandydoza to istniejący problem, trudny do zdiagnozowania i niełatwy do leczenia. Szczególnie, że dotyczy zwłaszcza osób z niedoborem odporności [2]. Pocieszające (a może wręcz zabawne, biorąc pod uwagę, że są znachorzy, diagnozujący ten problem u co drugiego pacjenta), że zdarza się on wyjątkowo rzadko i niemal nigdy u osoby ogólnie zdrowej. Jeśli nie masz nowotworu, zakażenia HIV, nie jesteś pod wpływem leków immunosupresyjnych lub po długiej antybiotykoterapii, to prawdopodobieństwo, że masz kandydozę jest wyjątkowo małe.

Żeby było ciekawiej – mało prawdopodobne jest, że nie masz w swoich jelitach przedstawicieli drożdży z rodzaju Candida.

„Damian, ale jak to?!”

W kale 80% zdrowych ludzi stwierdza się występowanie tych drożdży [3]. Tym ludziom nic nie jest. Candida tworzy florę jelitowa jak inne mikroorganizmy i kontrolowana przez układ odpornościowy oraz innych bywalców naszych jelit nie wpływa negatywnie na nasze zdrowie. W konsekwencji również diagnostyka jest bardzo trudna, ponieważ sam fakty jej występowania w kale absolutnie o niczym nie świadczy. Jedynym sposobem postawienia diagnozy jest pobranie wycinka błony śluzowej w badaniu endoskopowym [4].

Natomiast znachorzy zazwyczaj stawiają diagnozę tylko na podstawie wywiadu lub pseudomedyczych narzędzi nibydiagnostycznych. Nie powinno się też podejrzewać kandydozy na podstawie tego, że ktoś lubi słodki smak. Lubimy słodkie rzeczy bo tak przystosowała nas ewolucja – słodkie rzeczy są zazwyczaj bogate w energię. A nie dlatego, że zmuszają nasz nasze drożdże. Warto też zaznaczyć, że kandydoza przewodu pokarmowego jest zazwyczaj konsekwencją choroby nowotworowej [5].

Jeśli masz jakieś problemy zdrowotne i podejrzewasz kandydozę – udaj się do lekarza, być może (choć mało prawdopodobnie) masz poważny problem, który wymaga radykalnej interwencji farmakologicznej. Nie próbuj „odgrzybiać się” na własną rękę – dietą i domowymi zabiegami. Niezbyt dobrym pomysłem jest też samodzielne diagnozowanie kandydozy. Tym bardziej nie idź do quasimedyka lub dietetyka, który zaproponuje Ci antygrzybiczą dietę. Zrobisz coś równie naiwnego jak w pierwszym przypadku, a będzie kilka stów biedniejszy. Ważne jest to, że lecząc nieistniejącą kandydozę, możesz odwlec postawienie prawidłowej diagnozy faktycznej choroby (np. celiakii) o podobnym spektrum objawów.

Na marginesie, niskocukrowa dieta ma raczej marginalne, jeśli jakiekolwiek znaczenie w leczeniu kandydozy. Oczywiście, nikomu nie zaszkodzi ograniczenie cukru. Jednak nie ma dowodów, że jest to skuteczne [6]. Wynika to z tego, że wszystkie źródła węglowodanów trawią się do glukozy i jeśli miałaby być ona pożywką dla drożdży to nie ma w zasadzie żadnego znaczenia czy jesz cukier czy skrobię. 

Źródła:

  1. Rogalski P. Kandydoza przewodu pokarmowego—fakty i mity. Gastroenterologia Kliniczna 2010, tom 2, nr 3, 87–97
  2. Edwards J.E. Jr. Candida species. W: Mandell G.L., Bennett J.E., Dolin R. (red.). Mandell, Bennett, & Dolin: principles and practice of infectious diseases, 6th ed. Elsevier Churchill Livingstone, Philadelphia 2005; 2939–2957.
  3. Bernhardt H., Knoke M. Mycological aspects of gastrointes- tinal microflora. Scand. J. Gastroenterol. 1997; 32 (supl. 222): 102–106
  4. Geisinger K.R. Endoscopic biopsies and cytologic brushings of the esophagus are diagnostically complementary. Am. J. Clin. Pathol. 1995; 103: 295–299.
  5. Edward L.L., Feldman M. Gastritis and other gastropathies. W: Feldman M., Friedman L.S., Sleisenger M.H. (red.). Sleisenger & Fordtran’s gastrointestinal and liver disease, 7th ed. Elsevier Science, Philadelphia 2002; 810–827.
  6. Weig M., Werner E., Frosh M., Kasper H. Limited effect of refined carbohydrate dietary supplementation on coloniza- tion of the gastrointestinal tract of healthy subjects by Candida albicans. Am. J. Clin. Nutr. 1999; 69: 1170–1173.

Źródła

Wybrałem posty, które mogą Ci się spodobać

Czy wczorajszy ryż ma 50% mniej kalorii?

Czy kawa rozpuszczalna jest zdrowa?

Czemu nie kupuję produktów aspartame-free?